12.03.2010

Kilkuset mieszkańców protestuje przeciwko planom burmistrza

CHRZANÓW. Zamiast boiska sportowego przed blokami może powstać supermarket

Wiadomo już, że w miejscu wyburzonego budynku po Centrum Usług Socjalnych w Chrzanowie nie powstanie kompleks sportowy w ramach rządowego programu "Orlik". Po protestach mieszkańców burmistrz zrezygnował z tego pomysłu.

Teraz chce przeznaczyć ten teren pod działalność handlową-usługową, co także nie podoba się lokatorom sąsiednich bloków. Kilkuset mieszkańców znów protestuje przeciwko planom gminy, bo nie chcą przed swoimi oknami supermarketu.

Przygotowany został projekt decyzji o warunkach zabudowy dla wspomnianej działki gminnej, który zostanie przesłany do uzgodnień. Do wszystkich stron postępowania wysłano też zawiadomienia o wszczęciu postępowania, a mieszkańcy i Powszechna Spółdzielnia Mieszkaniowa otrzymali czas na zajęcie stanowiska. Urzędnicy liczyli, że mieszkańcy wypowiedzą się w sprawie tego, jak zagospodarować gminny teren. Zamiast tego do urzędu trafiły protesty od osób, które są stronami w postępowaniu administracyjnym, a nawet od tych, którzy nie mają z nim nic wspólnego. Mieszkańcy ostro sprzeciwiają się zlokalizowaniu na os. Północ supermarketu, a tak odczytali plany gminy z przeznaczeniem działki na cele handlowo-usługowe. - Jeżeli gmina przeznaczy ten teren pod handel i usługi, to na pewno nie po to, by budować tu przychodnię albo przedszkole. Pewnie powstanie tu kolejny supermarket, których w mieście jest już nadmiar. Czemu ta działka nie może zostać po prostu zielona. Wśród tylu bloków taki zielony skwer, by się przydał, żeby można było gdzie wyjść na spacer i odpocząć na ławce - mówi Jacek z os. Północ w Chrzanowie.

Mieszkańcy nie chcą przed oknami swoich mieszkań supermarketu. Obawiają się, że tak jak wybudowanie tu kompleksu sportowego, będzie się to wiązało z nadmiernym hałasem. Supermarket może oznaczać też wzmożony ruch samochodowy, a co za tym idzie problemy z miejscami parkingowymi, które już są na osiedlu duże. - Gminy nie stać na to, by tak duży teren leżał odłogiem i generował koszty. Ta działka musi na siebie zarabiać. Mieszkańcy nie chcieli boiska, więc uszanowałem ich decyzję, ale nie stać nas na to, żeby zrobić tam skwer z ławeczkami. Chcemy ten teren przeznaczyć pod obiekt handlowo-usługowy o powierzchni użytkowej do 1800 metrów kwadratowych, żeby móc go potem wycenić i ewentualnie przeznaczyć na sprzedaż - wyjaśnia burmistrz Ryszard Kosowski.

Takie rozwiązanie pozwoli gminie pozyskać dodatkowe dochody. Nie tylko ze sprzedaży, ale także z późniejszego podatku, który będzie płacić nowy właściciel. Kosowski zapewnia, że wszczęta procedura nie jest prowadzona pod konkretnego inwestora.

- Jeżeli nie dojdzie do naruszenia prawa, nie będziemy mieć podstaw żeby decyzji o warunkach zabudowy nie wydać. Oczywiście mieszkańcy mogą potem skorzystać z możliwości odwoławczych - dodaje Marek Kanik, naczelnik wydziału architektury w chrzanowskim magistracie.

(LIZ)

eliza.jarguz@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz